Ogłoszenia:

Skraj Szmaragdowego Świtu – dziennik twórców

img
kw.
14

Skraj Szmaragdowego Świtu to technicznie rzecz biorąc mod do Zewu Prypeci, choć bliżej mu do projektów takich jak We Are Not Alone czy Left 2 Die, ponieważ gra w żaden sposób nie łączy się ze stalkerskim uniwersum. Mimo tego moim zdaniem zasługuje na uwagę, a jakiś czas temu twórcy opublikowali ciekawy artykuł, pozwalający dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy…

Mam wrażenie, że w którymś materiale na Stalker World poruszyliśmy kwestię anomalii w S.T.A.L.K.E.R.-ze; konkretnie faktu, iż prócz bycia „przeszkadzajkami”, nie pełnią żadnej innej roli. Z początku każdy był zafascynowany działaniem takiej Elektry, ale przyznajcie sami – jak szybko zaczęliście ich po prostu unikać, słysząc charakterystyczny dźwięk?

Autorzy Skraju Szmaragdowego Świtu zdają się mieć tego świadomość, dlatego anomalie spotkane w trakcie rozgrywki będą miały nieco inne działanie, przez co warto będzie je poznać i eksplorować teren, na którym się znajdują. Jedne potrafią zakrzywiać czas, a inne nawet przenieść w przeszłość… Jak ma to działać w praktyce, przekonamy się po premierze. Przypomnę tylko, że w trakcie produkcji pierwszej części trylogii istniały plany stworzenia anomalii o podobnym działaniu, więc kto wie – może w tym szaleństwie jest metoda?

Artefakty, czyli podstawa zarobku każdego stalkera, też przejdą metamorfozę i staną się „błyskotkami” o zróżnicowanych właściwościach. Część może być kompletnie bezużyteczna, niektóre mogą dać noszącemu sporą przewagę, a trafią się także… niewidzialne. Nie wiemy jak to ma zostać zrealizowane od strony gameplayowej, ale patrząc przez pryzmat konstrukcji świata przedstawionego – ma to sens.

Podobnie jak w „Pikniku na Skraju Drogi”, źródłem problemów w Skraju Szmaragdowego Świtu będą kosmici, którzy w 1993 roku wylądowali na terenie biełozierskiej fabryki chemicznej. W dużym skrócie – właśnie tak powstanie Zon… tfu, Terytorium. Teren, jak się zapewne domyślacie, zmieniony nie do poznania i śmiertelnie niebezpieczny. Nie uświadczymy tu jednak odzianych w egzoszkielety stalkerów, a zwykłych, przeciętnych ludzi, których największym zmartwieniem jest przetrwanie kolejnego dnia. Z tego powodu ekwipunek dostępny w modzie będzie nastawiony bardziej na surwiwal, czyli przetrwanie zagrożeń (nie?)naturalnych, takich jak anomalie i ataki zwierząt. Łatwiej (choć w żadnym wypadku nie „łatwo„) trafimy na ciepły sweter, niż coś do ochrony przed kulami – takie przedmioty mają być drogim rarytasem, dostępnym dla nielicznych.

Podobnie ma się sprawa z uzbrojeniem. Mod korzysta pełnymi garściami z STCoP Weapon Pack w wersji 2.8, ale najczęściej trafimy na samopały i wytwarzaną chałupniczo amunicję. Coś lepszego wymagać będzie naprawdę zasobnego portfela, dlatego lista pukawek na ten moment nie jest długa:

Pistolety: pistolet sygnałowy, APS, PB, PM, PMM, TT-33;
Pistolety maszynowe: PP-19 „Bizon”, PPSh-41;
Strzelby: Saiga-12, TOZ-34, TOZ-66, TOZ-194;
Automaty: AK-47, AKM, AK-74, AKS-74, AKS-74U;
Karabiny maszynowe: RPK-74;
Karabiny snajperskie: Mosin-Nagant 1891, SKS, SVD, SVT-40, VSK-94

Sieriożka, jak to Sieriożka, najbardziej cieszy się oczywiście na Mosina… 😉

Łącznie w Skraju Szmaragdowego Świtu zwiedzimy 7 lokacji, z czego 3 zostały przygotowane całkowicie od zera, 3 są buildowskie i odpowiednio przerobione na potrzeby gry, a jedna pochodzi z moda Last Day.

Pamiętacie może z odcinka (albo tekstu) o Kordonie jaki był powód wycięcia większości zbiorników wodnych ze S.T.A.L.K.E.R.-a? X-Ray nie radził sobie zbyt dobrze z wodą, a o czymś takim jak pływanie można było zapomnieć… Aż do czasu nadejścia Skraju Szmaragdowego Świtu; Terytorium będziemy mogli eksplorować także pływając, co pozwoli na przeszukanie dna lub ciał martwych pechowców, którzy zakończyli już swoją tułaczkę. System podobno działa całkiem nieźle, ale wymaga kilku dodatkowych szlifów.

Nie wiem jak Wy, ale ja czekam. Od czasu sprawy z zapowiadaniem przez GSC Oblivion Lost, a wydaniem Cienia Czarnobyla podchodzę z dużym dystansem do takich planów, ale jednocześnie daję się złapać na obietnice takie, jak powyższe. Nie jestem też zły za brak częstych aktualizacji i zalewu materiałów z produkcji. W myśl starej zasady o krowie, która dużo muczy i daje mało mleka, poczekam cierpliwie na premierę. A jeśli pojawią się jakieś ciekawe informacje to wiecie, gdzie ich szukać.

Podobało się? Udostępnij i pomóż w ekspansji Centrum Zony!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.