Ogłoszenia:

S.T.A.L.K.E.R. 2 i E3 2021 – jest na co czekać?

img
cze
11

Plotki żyją własnym życiem – jak to plotki. I choć zwykle nie są wart komentowania, to ta, według której S.T.A.L.K.E.R. 2 pojawi się na E3 2021, zmotywowała mnie do naskrobania paru słów na ten temat. A nieco krótszą wersję wideo znajdziecie oczywiście na dole tej strony.

Początkowo myślałem, żeby zrobić taki klasyczny, odrobinę clickbaitowy materiał na SW. Potem przypomniałem sobie, że z racji chwytliwego tytułu ucierpią na tym inne filmy na naszym kanale – tak, jak chociażby najnowszy, traktujący o STALKER-ze na Xboxa 360. Przyznajcie sami – mimo, iż zapewne większość zainteresowanych tematem była świadoma, że anulowany S2 miał zawitać na konsole, to mało kto wiedział, że już w czasie pracy nad Cieniem Czarnobyla (no dobra, pozostańmy wierni nomenklaturze – wtedy jeszcze Oblivion Lost) pojawiły się podobne pomysły. Jednak z racji, że tytuł tego tekstu też wyszedł odrobinę clickbaitowo, to przejdźmy do meritum.

Zatem, odpowiadając na pytanie zadane w nim: tak. I nie.

Wiem, że nic nie wiem

Sami doskonale wiecie, że informacje o S.T.A.L.K.E.R.-ze 2 opierają się jak dotąd na dwóch filarach – pierwszym, tym większym, są przecieki. 3/4 informacji o najnowszej grze GSC Game World dostaliśmy właściwie przypadkowo. Tak jak wtedy, kiedy GSC zostało de facto zmuszone do ujawnienia silnika, na którym powstaje gra po tym, jak Epic wspomniał o tym w jednym artykule. I tak, przywoływaliśmy to już co najmniej kilkanaście razy przy różnych okazjach, ale będziemy do tego wracać jeszcze wielokrotnie – bo takie wtopy trzeba punktować.

Drugi filar to te nieliczne wiadomości z pierwszej ręki, czyli takie prosto od GSC. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że… No, że S.T.A.L.K.E.R. 2 będzie. I że będzie w nim broń. Będzie można ją też modyfikować. NPC będą mieli zęby. Główny bohater nazywa się Skif. I właściwie to chyba tyle. Dokładniejsze info znajdziecie np. w naszym artykule, w którym zbieramy potwierdzone informacje na temat gry, ale powiedzmy sobie wprost – nie ma tego za dużo. Po 3 latach od ogłoszenia Grigorowicza mamy tylko strzępki informacji, z których nie jesteśmy w stanie ułożyć żadnego konkretnego obrazu. Do tego nad wszystkim wisi ta (nie)kampania (nie)marketingowa, w której istotną rolę odgrywały gierki pomiędzy GSC a fanami – szyfry zainteresowały społeczność, ale nie branżę. Społeczność ostatecznie też w niewielkim stopniu, ponieważ tylko relatywnie mała grupa fanów pracuje nad ich rozgryzaniem, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że również ich zapał znacznie opadł.

Pomiędzy tym pojawiały się też materiały (takie, jak ten), których przeznaczenia nie udało się do dzisiaj wyjaśnić. To takie porozumiewawcze mrugnięcie do fanów? Zapowiedź tego, że w S.T.A.L.K.E.R.-ze 2 będziemy grzebać w przeszłości? Kolejna wskazówka do szyfru? A może po prostu… nic? 

Be prepared!

Jak zbierzemy sobie to wszystko do – brzydko mówiąc – kupy, to uzyskujemy taki obraz sytuacji: wiemy w sumie bardzo mało, opierając się w dużej mierze na plotkach, albo rzekomym drugim dnie ukrytym w odpowiedziach pracowników studia na różne pytania i czekamy. Czekamy. Czekamy. Czekamy.

W sumie jesteśmy trochę jak te hieny w „Królu Lwie”. Mają jakiś tam plan, który konsekwentnie realizują, a my mamy zająć się swoimi sprawami i ewentualnie tańczyć, jak nam zagrają. Albo raczej kiedy nam zagrają. Umówmy się – jako fani jesteśmy naturalnie potrzebni, ale przecież to bzdura, że mamy jakikolwiek wpływ na to, jak ta gra będzie wyglądała. Czy to źle, czy dobrze – to już temat na inny materiał, wykraczający poza społeczność S.T.A.L.K.E.R.-a.

Przed każdym branżowym eventem w ostatnich latach powtarza się ta sama sytuacja – ktoś puści plotkę, że GSC pojawi się na jakiejś imprezie, następnie ta plotka zostaje odmieniona przez wszystkie przypadki w różnych mediach. Głównie tych tematycznych, ale „ogólnobranżowe” też się nad ten bełkot czasami łapią. Teraz, tuż przed E3, sytuacja się powtarza; impreza rozpoczyna się lada moment (właściwie to już się rozpoczęła) i wszyscy zainteresowani tematem nadchodzących gier są nią podekscytowani. Nic dziwnego – E3 to największy event branżowy. Jeśli ktoś chciałby się czymś pochwalić, to jest to idealny moment.

Zjedz Snickersa, bo zaczynasz gwiazdorzyć

Mamy największe targi branżowe z jednej strony. Z drugiej – GSC. I do tego pytanie – czy to prawda, że GSC pojawi się na E3? No to ja pozwolę sobie zadać pytanie pomocnicze: a dlaczego mieliby je przegapić? Przecież to jest ogromna impreza i wielka szansa, by zainteresować nowych ludzi tą marką, przy okazji spełniając obietnicę z marca, czyli pokazując gameplay.

Tylko z drugiej strony GSC bawi się trochę w Rockstar albo Blizzarda (żeby nie powiedzieć brzydko: gwiazdorzy), ignorując niektóre wydarzenia i ustalając własne zasady ogłaszania nowych wiadomości. Równie dobrze może się więc okazać, że na E3 nie zobaczymy nic, a nawet jeśli – że nie będzie to obiecany gameplay. Bo skoro już rozmawiamy o plotkach, to przypomnę o jeszcze jednej: w marcu nie pokazano nam rozgrywki podobno dlatego, że Grigorowicz (czyli szef studia GSC) nie był zadowolony jakością materiału i zamiast tego dostaliśmy PR-owy bełkot, który omawialiśmy tutaj. Minęły 3 miesiące.

To dużo czy mało, żeby dopracować prezentację?

Prezentację. Pokaz. Wyreżyserowany fragment rozgrywki, który niekoniecznie ma coś wspólnego z produktem końcowym, ale może tylko niezdrowo podgrzewać atmosferę, wywołując kolejne fale jałowych dyskusji i spekulacji.

No właśnie – na zewnątrz jest wystarczająco gorąco, dlatego moim zdaniem nie ma sensu dorzucać drew do tego pieca, bazując na losowych plotkach. Będzie, to będzie. Nie będzie, to wrócimy do stanu hibernacji, oczekiwania i okazyjnego narzekania. Bo prawda jest taka, że jak tylko GSC wypuści jakikolwiek materiał, i tak natychmiast zlecimy się jak muchy do gówna.

I tym optymistycznym akcentem… Konferencja Microsoftu na E3 rozpoczyna się już w najbliższą niedzielę (13 czerwca) o 19:00 naszego czasu. Będzie można ją obejrzeć na przykład tutaj. Choć na Waszym miejscu zwróciłbym także uwagę na dzisiejsze IGN Expo (pamiętając, że to właśnie IGN opublikował jako pierwszy zwiastun z grudnia 2020 i materiał z marca), które startuje o 22:00.

Miłego oglądania, ale bez ciśnienia 🙂

Podobało się? Udostępnij i pomóż w ekspansji Centrum Zony!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.