Ogłoszenia:

Phil Spencer dziękuje pecetowcom, a Xbox Game Pass zmienia nazwę

img
sie
04

Phil Spencer gościł niedawno na łamach naszego serwisu – pisaliśmy o nim kilka dni temu, przy okazji hipotetycznego ujawnienia ceny nowej konsoli Microsoftu jeszcze w tym miesiącu. Teraz ponownie zabrał głos, dziękując graczom pecetowym.

MS ostatnio ma dobrą passę, jeśli chodzi o marketing. Po pierwszych pokazach Xboxa Series X, pojawiły się porównania konsoli do lodówki – internet prawie natychmiast wyprodukował mnóstwo memów, wyśmiewających prosty design sprzętu. Po jakimś czasie marketingowiec odpowiedzialny za Xboxa, Aaron Greenberg, pojawił się na jednym ze stremów na tle kuchni, w której miejsce lodówki zajmowała właśnie konsola.

Ten sam Aaron kilka dni temu wypowiedział się na temat abonamentowej usługi Microsoftu – Xbox Game Pass. Stwierdził, że co prawda nie przynosi ona wielkich zysków, ale w dłuższej perspektywie zaowocuje większymi korzyściami. Rozwiązanie giganta z Redmond jest o tyle wygodne, że pozwala grać w najnowsze tytuły bez ponoszenia wielkich opłat. Na platformie odbyły się premiery wielu oczekiwanych przez graczy tytułów, jak chociażby State of Decay 2, a inne dostały „drugie życie” – jak No Man’s Sky. Przypomnę przy okazji, że S.T.A.L.K.E.R. 2 pojawi się w dniu premiery zarówno w Game Passie, jak i w regularnej sprzedaży na pecetach.

Wróćmy jednak do dobrej passy Microsoftu. Po pokazie Halo Infinite wielu graczy było rozczarowanych jakością oprawy produkcji, ale jedno zapamiętali i pokochali wszyscy – Craiga, czyli przedstawiciela jednego z gatunków, jakie zobaczymy w grze. Fani nie zawiedli, bo internet ponownie zalała fala memów z Craigiem w roli głównej, a Phil Spencer przyznał, że kosmita awansował do rangi oficjalnej maskotki Xboxa.

Teraz szef marki wypowiedział się po raz kolejny, dziękując graczom pecetowym za wsparcie. Pozytywne przyjęcie przez przez użytkowników Steama takich tytułów jak Halo: The Master Chief Colection, Sea of Thieves, czy – ostatnio – Grounded pozwala patrzeć z optymizmem w przyszłość na rozwój Xbox Game Passa.

Specner przyznaje też, że przed nim jeszcze wiele pracy, co może sugerować nadchodzące zmiany w usłudze; jedna z nich, będąca małym rebrandingiem (zmiana nazwy z Xbox Game Pass na Game Pass) już się dokonała.

To, czy firma postanowi jeszcze ciaśniej związać graczy pecetowych i konsolowych, okaże się w nadchodzących miesiącach. Premiera nowej konsoli może zmienić – i zapewne zmieni – sporo, jeśli chodzi o kierunek, w jakim rozwijają się „growe” usługi Microsoftu.

Podobało się? Udostępnij i pomóż w ekspansji Centrum Zony!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.