Ogłoszenia:

Outpost – nowa powieść Głuchowskiego debiutuje już 23 marca

img
mar
16

Już za niespełna tydzień „Outpost”, czyli nowa powieść Dmitrija Głuchowskiego, ukaże się nakładem wydawnictwa Insignis.

Ostatnie wypowiedzi Głuchowskiego nie spodobały się wielu fanom S.T.A.L.K.E.R.-a, ale nie umniejsza to jego ogromnego doświadczenia w tworzeniu dobrej prozy. Dał się poznać jako wszechstronny autor, jednak jego najwybitniejszym osiągnięciem pozostaje trylogia, składająca się z „Metro 2033”, „Metro 2034” i „Metro 2035”. Wykreowany przez pisarza świat rozwinął się jeszcze bardziej w projekcie „Uniwersum Metro”. Najnowsza powieść, „Outpost”, to poniekąd powrót do tematyki postapokaliptycznej, ale już nie do ciasnych, podziemnych tuneli, a do Moskowii – zniszczonej wojną domową Rosji, w której przyjrzymy się losom niejakiego Jegora.

Co zaproponuje Głuchowski w „Outpost”?

„Historia Rosji praktycznie dobiegła kresu. Choć niektórzy usiłują nieporadnie dopisywać jej kolejne rozdziały, dla większości sprawa jest oczywista: to już koniec. Mimo że wciąż rodzą się dzieci, mimo że Jegor beznadziejnie zakochał się w Michelle, mimo że Pałkan nie ustaje w wydzwanianiu do Moskwy i błaganiu o uzupełnienie wyczerpujących się rezerw żywności… Tak, Rosji w zasadzie już nie ma; jej układ nerwowy – sieć połączeń transportowych i telekomunikacyjnych – został zerwany, zniszczony, a w najlepszym wypadku poważnie uszkodzony i nie wygląda na to, żeby zdołał się zregenerować. To dlatego te 250 kilometrów, jakie dzieli Moskwę od Placówki w Jarosławiu, wydaje się odległością zawrotną. To dlatego tam, po drugiej stronie mostu, nie ma już nic – oprócz pustych, martwych, uśpionych na wieki miast. Tak twierdzi Pałkan. I chciałby, żeby pogodził się z tym jego przybrany syn Jegor.

Ale skoro tak, skoro za Wołgą świat zieje pustką, dlaczego most jest tak pilnie strzeżony? Dlaczego wartownicy tak intensywnie wpatrują się w otulającą go zieloną nieprzeniknioną mgłę? Dlaczego każdy szmer, szelest, pomruk, który dobiega zza kotary toksycznych wyziewów, stawia ich na nogi, a może nawet przeraża? Czyżby spodziewali się, że ktoś – lub coś – może stamtąd przyjść?”

Najnowszą powieść Dmitrija Głuchowskiego zamówicie na przykład tutaj.

Podobało się? Udostępnij i pomóż w ekspansji Centrum Zony!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.