Ogłoszenia:

New Vegas 2 od Obsidianu? A może od… inXile?

img
Wrz
22

Wczorajsza informacja o wykupieniu ZeniMax, a więc spółki-matki Bethesdy doprowadziła do bardzo ciekawej sytuacji, w której – teoretycznie – New Vegas 2 może się ziścić.

Bethesda, ach Bethesda. Czego bym o nich nie mówił, to po dwóch dekadach istnienia na rynku ciągle wiedzą, jak dotrzeć do ludzi. Skyrim, którego prywatnie uważam za bardzo przeciętną grę, do 2016 roku włącznie sprzedał się w ilości około 30 milionów kopii, a ta liczba stale rośnie. Mimo wielu wpadek (np. z Falloutem 76 jako całością, czy kwestią płatnych modów), firma ciągle trzyma się na powierzchni, a studio uznawane jest za jednego z czołowych deweloperów. Kto nie czeka na The Elder Scrolls VI – ręka do góry!

Dobra, możecie już opuścić. Nawet, jeśli nie czekacie, to w końcu zagracie; złotousty i tylko troszkę chciwy Todd Howard sprzeda Wam to, tak samo jak sprzedał Skyrima. I korzystając ze współpracy z Microsoftem, tytuł będzie przewijał się przez wszelkie bundle latami na tej i kolejnych generacjach…

Bethesda ma też drugą serię w otwartym świecie – kupionego w 2004 roku od Interplaya Fallouta. Abstrahując od osobistych opinii na temat kierunku, w którym podążyła seria, mamy do czynienia z bardzo ciekawym zbiegiem okoliczności. Microsoft w 2018 roku nabył inXile Entertainment, na czele którego stoi Brian Fargo, a więc twórca protplasty Fallouta – Wasteland. W tym samym czasie rodzina giganta z Redmont powiększyła się o Obisidian, w którym znajdziemy Tima Caina czy Feargusa Urquharta, a więc „ojców” Fallouta. Kwestię Chrisa Avellone’a pomijam, bo ma ostatnimi czasy kiepską passę

Van Buren, czyli Fallout 3 w koncepcji twórców oryginału.

Doprowadziło to do bezprecedensowej sytuacji, w której Microsoft ma pod swoimi skrzydłami firmę mającą prawa do marki Fallout (Bethesda), część ekipy odpowiedzialnej za dwie pierwsze odsłony (Obsidian) oraz ich wydawcę (inXile). Z prędkością światła na Twittera Obsidianu powędrowało pytanie o New Vegas 2…

Outer Worlds, czyli najlepszy Fallout ostatnich lat, który wcale Falloutem nie jest to mocny średniak, który ma swoje plusy, ale jest pozbawiony magnetyzmu retrofuturystycznego postapo. Do maja bieżącego roku sprzedało się około 2,5 miliona egzemplarzy. Liczba ta zapewne wzrośnie przy okazji wydania Peril on Gorgon (przepraszam, ale nie trawię polskiego tłumaczenia tytułu…) i choć jest to wynik bardzo dobry to nie jestem pewny, czy studio będzie inwestowało w dalszy rozwój uniwersum.

Outer Worlds

W końcu to prosta matematyka: dwie pierwsze części Fallouta i New Vegas rozeszły się w dużo większej ilości egzemplarzy, a także mają o wiele większą bazę fanów, którzy – nawet, jeśli nie są na bieżąco – „obudzą się” po ogłoszeniu New Vegas 2 tworzonego przez ludzi, zajmujących się pierwszymi odsłonami.

Pozostaje pytanie: co z Bethesdą, skoro zachowuje wszelkie prawa własności do marki? No cóż… nic. Procent od sprzedaży każdego egzemplarza New Vegas 2 (czy jakkolwiek gra miałaby się nazywać) powinien zaspokoić apetyt Todda Howarda. Na ten moment trudno przewidzieć, czy czeka nas miła niespodzianka, czy spodziewane rozczarowanie, ale będziemy się sprawie przyglądać.

I chyba muszę odzwyczaić się od tych zdań wielokrotnie złożonych, bo cały przedostatni akapit to jedno zdanie 😉

Podobało się? Udostępnij i pomóż w ekspansji Centrum Zony!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *