Ogłoszenia:

Chernobylite zalicza opóźnienie, ale to dobra wiadomość

img
sty
22

Okej, opóźnianie premiery nigdy nie jest dobrą wiadomością, ale jak na niewielkie, niezależne studio, The Farm 51 wywiązało się z większości obietnic. Nawet takich, których nie składali…

Chernobylite wpadło mi w oko już na bardzo wczesnym etapie prac; pamiętam, że pierwsze zajawki pojawiły się w 32 rocznicę katastrofy w Czarnobylu, w 2018 roku. Enigmatyczna grafika, rozbudziła wyobraźnię, ale na szczegóły przyszło nam poczekać jeszcze ponad rok – gra trafiła do Wczesnego Dostępu w październiku 2019.

W trakcie tego okresu zdążyłem się grą rozczarować na samym początku, zainteresować kilka miesięcy później i – podczas przygotowywania ostatniego materiału na Stalker World – zachwycić (przy okazji polecam raz jeszcze nasz najbardziej niedoceniony film 😉 ). Choć „zachwyt” to może nie jest najlepsze określenie; dostałem od „farmerów” dokładnie to, co obiecali, a perspektywa ponad pół roku do wyjścia z Wczesnego Dostępu dawała nadzieję na jeszcze więcej… Tyle, że poczekamy dłużej.

Studio na Steamie poinformowało, że premiera gry zostaje przesunięta na drugi kwartał 2021 roku. Wśród głównych powodów opóźnienia pojawia się chęć dopracowania istniejących wersji językowych i przygotowania kilku kolejnych (włoskiej, japońskiej, chińskiej i portugalskiej), włącznie z nagraniem głosów postaci w wersjach rosyjskiej i angielskiej na nowo. Dla mnie to świetna wiadomość – małe potknięcia w polskich napisach były od początku i choć z czasem udało się je zredukować, to nie zniknęły całkowicie; mam nadzieję, że wersja 1.0 będzie pod tym względem bezbłędna.

Druga dobra wiadomość jest taka, że równolegle do poprawek językowych, The Farm 51 przygotowuje dodatkową zawartość, która początkowo zaplanowana była jako DLC. Wszyscy, którzy wsparli projekt w czasie kampanii na Kickstarterze lub poprzez kupienie gry we Wczesnym Dostępie, będą korzystać z nowości za darmo. A to nie byle co, bo zupełnie nowa lokacja, nowa broń i wrogowie, a także sporo poprawek. Choć początkowo obawiałem się „plastikowości” w lokacjach powstających techniką fotogrametrii, uzupełnianych ręcznie przygotowanymi modelami, to właśnie mapy są jednym z najbardziej urzekających elementów gry. I jednym z najbardziej zasobożernych, bo ilekroć odwiedzam tę wersję Zony, przypominam sobie o zbliżającej się wielkimi krokami konieczności upgrade’u…

Nowa data premiery ma zostać ujawniona w najbliższym czasie. Przypominam, że twórcy pracują jednocześnie nad wersją konsolową.

Podobało się? Udostępnij i pomóż w ekspansji Centrum Zony!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.