Ogłoszenia:

CentrumZony.pl skończyło rok!

img
kw.
29

I pomyśleć, że rok temu jeszcze nie było S.T.A.L.K.E.R.-a 2! A nie, zaraz…

Czas to jest bardzo zabawna rzecz – według jednych istnieje, według drugich już niekoniecznie i stanowi tylko sztuczne ramy, w których zamykamy i grupujemy sobie różne wydarzenia. Ba, jest nawet teoria, w myśl której wszystko dzieje się w jednym i tym samym momencie, tworząc tym samym różne „teraz”, a te następnie składają się na obraz postrzeganej przez nas rzeczywistości. Po co o tym mówię? Nie mam zielonego pojęcia, po prostu przyszło mi do głowy 🙂

Niezależnie od opinii na temat czasu, wszystkie „teraz” złożyły się tak, że Centrum Zony skończyło kilka dni temu rok. Był to czas… dziwny. Męczący i satysfakcjonujący, trudny i łatwy, budujący i frustrujący. To trochę tak, jak to „growe” serce Strefy Wykluczenia – wrzący tygiel, w którym stykają się przeciwstawne siły, co często prowadzi do nieoczekiwanych rezultatów. I CZ.pl to jest taki trochę nieoczekiwany rezultat… Jeśli wolicie o nim posłuchać, zamiast poczytać – zapraszam na sam dół, znajdziecie tam wersję filmową.

Naprawdę nie wiem kiedy to zleciało, ale minął już rok od czasu tego materiału z kiepskim audio, w którym mówiłem o tym, że ścieżki do Centrum Zony otwierają się dla wszystkich. Strona ruszyła dokładnie 26 kwietnia, by trochę „odczarować” tę datę, ale może nie do tego stopnia, by wyprawiać w zastępstwie do rocznicy katastrofy imprezę. Dlatego postanowiłem poczekać kilka dni obudźcie mnie za tydzień.

Pierwszy rok istnienia tego eksperymentu minął wyjątkowo szybko. Ciężko mi w tej chwili stwierdzić, czy to przez tę cholerną pandemię i towarzyszący jej prawie ciągle lockdown, czy przez sporo pracy związanej z ogarnianiem wszystkiego na bieżąco. I mówiąc „sporo”, mam na myśli naprawdę mnóstwo godzin spędzonych na przygotowywaniu wszystkiego, żeby wyglądało i brzmiało tak, jak na początku założyliśmy. Nie jest oczywiście idealnie i pewnie nigdy nie będzie, ale chyba mogę powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni. Umiarkowanie zadowoleni. Były (i dalej są) różne plany przebudowy, jakichś większych zmian, na razie głównie graficznych. Jedną z wersji mogę Wam nawet pokazać:

Klik otwiera w nowym oknie

Na razie jednak zostaje tak, jak jest, bo większe zmiany przyniosą ze sobą nowe błędy, a te wymuszą więcej czasu na łatanie ich, niż na zajmowanie się tym, co najważniejsze – treścią.

Jak to się zaczęło?

Motor napędowy do pracy nad tym wszystkim był taki, że nie ma w Polsce właściwie żadnych źródeł dotyczących Stalkera, na których można polegać w 100%. Są albo martwe strony z niekompletnymi informacjami albo takie, których maksimum to kopiowanie treści ze wschodnich serwisów i przepuszczanie ich przez translator. Ja jestem na przykład w o tyle komfortowej sytuacji, że jakoś tam zrozumiem oryginalne źródła, przeczytam dokumenty projektowe i tak dalej. Większość z Was, z tego co się orientuję – nie. I to oznacza, że albo można wmówić Wam wszystko, pozując na elitę niosącą kaganek oświaty i rzucać Wam jakieś ochłapy wiadomości, albo można wkręcić się w temat jeszcze bardziej, analizować i opracować zgodnie ze stanem faktycznym. To wymaga więcej pracy, ale jakby nie patrzeć – przecież i tak się tym interesujemy, nie?

To dlatego np. seria pod „youtubowym kryptonimem” Dziejów Zony tak się wlecze, ale powstaje i ma się dobrze. Sami niedługo zobaczycie 🙂

Zaczynając ten projekt (SW), mieliśmy jakieś tam małe ambicje, które potem zostały naturalnie przeniesione na CZ. I staramy się trzymać jakiś tam poziom. Czasem go obniżamy do suchych żartów, czasem robimy coś za szytwno, ale generalnie jest jakiś złoty środek, a te wszystkie treści są dla nas w jakiś sposób unikatowe. No bo okej, moglibyśmy wrzucać np. tłumaczenia dokumentów projektowych 1:1 i mówić Wam: „patrzcie, my to zrobiliśmy, to jest nasz content”, ale to byłoby przecież zwyczajne, wierutne kłamstwo; niektóre z tych papierów zawierają bardzo ciekawe informacje, ale część z nich ma już prawie 20 lat. Jeśli temat interesuje Was w ogromnym stopniu, to już pewnie znacie ich treść. Jeśli nie – wystarczą Wam wybrane fragmenty, które pojawiają się przy okazji omawiania lokacji, mutantów, etc. Systematycznie ilość tych informacji wzrasta, aż w końcu dojdziemy do przyzwoitego poziomu, kiedy to znajdziecie u nas przeważającą większość faktów na temat uniwersum S.T.A.L.K.E.R.-a. Wtedy też czeka nas mała przebudowa, ale do tego jeszcze daleka droga.

To wszystko trwa i trwa i trwa… Ale i tak krócej, niż ostatnia dekada absolutnej posuchy w temacie, prawda?

Jak jest teraz?

Jestem też bardzo mile zaskoczony Waszym zainteresowaniem. Nie przypuszczałem, że będzie ono na tyle duże, zarówno wśród widzów StalkerWorld, jak i czytelników trafiających do nas prosto z wyszukiwarki. Tak samo jak nie przypuszczałem, że znajdą się życzliwi, próbujący sypać nam piach w tryby. Wielu, wielu życzliwych. Albo kilku, ale wyjątkowo zdeterminowanych. Najwyraźniej StalkerWorld i CentrumZony skutecznie wkładają klina w zepsute, najwyraźniej zazdrosne (?) towarzystwo, ale z drugiej strony… trochę mnie to smuci. Wiecie, bo gdyby ta społeczność (całościowo) była bardziej skonsolidowana, to wszyscy moglibyśmy zrobić więcej w krótszym czasie. Tymczasem mniej więcej od roku wciągani jesteśmy w takie „negatywne podchody”, które działają naprawdę zniechęcająco… I to jest ten moment, w którym powinienem powstrzymać się od dalszych komentarzy, bo zaraz znajdzie się ktoś, kto dostanie białej gorączki. Jednak mimo narastającego zniechęcenia, dostajemy od Was na tyle pozytywnego feedbacku, że jesteśmy w stanie dalej podchodzić do tych czasem niełatwych, „stalkerskich spraw” dość pogodnie.

I to popłaca, bo nie dalej jak wczoraj (prawie…) udało się przyklepać współpracę z projektem, co do którego mamy spore nadzieje.

I to jest bardzo fajne. Tak samo fajne jest to, że mamy największy w kraju serwer na Discordzie poświęcony Stalkerowi. I to, że na kanale stuknęło nam nie tak dawno 7 tysięcy subskrypcji. I wciskam tutaj jeszcze raz tę grafikę, bo mi się cholernie podoba:

Fajne jest też to, że nasza strona dalej się rozbudowuje, a już w tej chwili, raptem po roku istnienia, znajdziecie na niej największą bazę informacji o stalkerskim uniwersum w całym, polskim internecie – wiem, bo sprawdziłem. I tak, oczywiście, że się chwalę – uważam, że warto to robić, kiedy naprawdę jest czym – ale wspominam o tym także dlatego, że te wszystkie „plusy dodatnie” stanowią nieposzlakowany dowód na to, że podjęliśmy właściwą decyzję, najpierw otwierając kanał, a potem uzupełniając ten projekt o Centrum Zony.

No i hejże – to wszystko nawet bez krztyny reklamy. Nie wiem czy to pamiętacie, ale w pradziejach kanału wspominaliśmy kilka razy o tym, że zamierzamy walczyć samym contentem, nie reklamując się w żaden sposób. Oczywiście gdybyśmy to robili, pewnie teraz mógłbym odtrąbić większy sukces, jednak chodziło o sprawdzenie, czy ta tematyka ma w ogóle jeszcze jakiś potencjał.

I wiecie co?

Ma, tylko trzeba temu poświęcić dużo czasu i uwagi.

I tym optymistycznym akcentem chyba czas kończyć tę przydługawą wyliczankę. Zresztą i tak zostało mi tylko kilka łyków kawy, którą popijam przy układaniu ze słuchu tego, co zobaczycie w filmie na SW. To tak na szybko:

Dziękuję w imieniu swoim i w imieniu reszty ekipy za to, że towarzyszyliście nam w tym pierwszym roku. Mam nadzieję, że w kolejnym uda nam się jeszcze lepiej dopracować tę formułę i dostarczyć Wam więcej wieści z samego serca Zony.

Co będzie?

To jeszcze tak na szybko dwie sprawy – Stalker World News to seria z wiadomościami ze świata S.T.A.L.K.E.R.-a i nie tylko. No i właśnie to „nie tylko” ostatnio nas zastanawia. W miesiącach, w których nie ma zbyt wielu wartościowych informacji odnośnie S.T.A.L.K.E.R.-a i S2, newsy z innych gier i projektów trochę nam tę serię przejmują. Choć Centrum Zony jest skupione na serii GSC, to nie widzę najmniejszego sensu w ograniczaniu się tylko do niej. Tyle, że o ile takie Chernobylite zainteresuje mniej więcej te same osoby, co S.T.A.L.K.E.R., tak fanów Days Gone, izometrycznych RPG-ów w rodzaju Wasteland 3, czy też Falloutów może być zdecydowanie mniej.

Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się rozbicie Stalker World News na wiadomości typowo „stalerskie” i te „nie do końca stalkerskie”, ale dalej pozostające w zbliżonym klimacie. Trochę szukałem czegoś podobnego, ale nic nie znalazłem. Dajcie znać co sądzicie o tym pomyśle, to w wolnej chwili nad tym podebatujemy.

Druga sprawa, na razie tylko informacyjnie – wraz z rozwojem tak SW, jak i CZ, to wszystko pochłania coraz więcej czasu i kosztów. Czas (choć względny) jest w tym przypadku podstawowym surowcem, którego niestety żaden z nas nie ma tyle, ile by chciał. A już na pewno nie tyle, żeby zająć się tym na „pełny etat”.

Koszty z kolei nie są ogromne, ale są stałe. Żeby je trochę zrównoważyć, a także zacząć przygotowanie gruntu pod parę pomysłów jakie mamy na kolejne materiały na SW, prawdopodobnie niedługo przyjrzymy się opcji wspierania kanału. Bonusy będą dokładnie takie, jak na innych kanałach, ale dla tych z Was, którzy zdecydują się nas wesprzeć, pojawi się nowa seria filmów. Będzie to odrobinę inne od tego, co robiliśmy do tej pory i pomysł jest dość „szalony”, ale mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. Kiedy to będzie – nie mam pojęcia. Na razie musimy to jeszcze dokładnie przegadać, przeanalizować i zrobić pierwsze przymiarki. Jak skończymy, pojawi się oddzielny film na ten temat i jakaś próbka tego, co możemy zaoferować.

No, to by było na tyle. Wracam do roboty, bo chcę jak najszybciej skończyć kolejny film na kanał i… Dobre polowanie, stalker! 😉

Podobało się? Udostępnij i pomóż w ekspansji Centrum Zony!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.