Ogłoszenia:

Aktualizacja strony STALKER-a 2 – ciekawostki

img
wrz
02

Nie byłbym sobą, gdybym nie szukał różnych ciekawostek, które z jakiegoś powodu mogliście przegapić. Nie damy rady przygotować teraz materiału na SW, ale od czego mamy CZ? 🙂

Jeśli nie zaglądacie na oficjalną stronę S.T.A.L.K.E.R.-a 2 regularnie, najprawdopodobniej umknęła Wam mała aktualizacja witryny, która zmieniła kilka rzeczy. Pojawiło się parę nowości, niektóre wcześniej dostępne informacje wyleciały (ale nic istotnego), a w innych zaszły drobne zmiany. Nie znajdziecie tu żadnych sensacji, teorii spiskowych, ani tym bardziej „game changera”, jaki mógłby zmienić Wasze postrzeganie nadchodzącej produkcji GSC. Znajdziecie za to kilka ciekawostek, jakie mogły Wam umknąć podczas przeglądania. Część z nich wynika chociażby z różnic w przekładach tekstu, których – na przykład z powodu nieznajomości języka – możecie nie ogarniać.

A tak między nami (ale nie mówcie nikomu, to tajemnica): takie szukanie głębiej, obserwowanie szczegółów i snucie delikatnych domysłów to zabawa dużo przyjemniejsza, niż obserwowanie marketingu GSC Game World. Naszą opinię na ten temat wyraziliśmy już jakiś czas temu, ale od tego momentu nie zmieniło się absolutnie nic…

Do rzeczy. Pierwszą, najbardziej rzucają się w oczy nowością jest zupełnie nowe tło. Przedstawia najwyraźniej Bar i w otwarty sposób nawiązuje do artworka z czasów pracy nad Cieniem Czarnobyla. Z tą różnicą, że ten nowszy jest bardziej… mroczny?

Nowe tło strony stalker2.com
Nowe tło strony stalker2.com

Zostańmy jeszcze na chwilę przy tej sekcji. Oprócz skróconego, ostatniego zwiastuna gameplayu STALKER-a 2 mamy tutaj krótki opis. Znajdziemy w nim taki fragment:

W rosyjskiej oraz ukraińskiej wersji strony słowo „duty” (odpowiednio „Долг” oraz „Обов’язок”) również pisane jest wielką literą. Czyżby nie chodziło o dosłowny „obowiązek decydowania o losie Zony”, a znaną i (niekoniecznie) lubianą frakcję Powinność? A może to zwyczajna gra słów, tak jak znajdujący się niewiele poniżej fragment z wolno… przepraszam – Wolnością:

co również powtarza się w wersjach rosyjskiej („Свободу”) i ukraińskiej („Волю”).

Lećmy dalej. GSC opisuje STALKER-a 2 jako „dark science fiction”, co z jednej strony opisuje tę serię bardzo trafnie, ale z drugiej – niewiele nam mówi. Bo co to właściwie jest „dark science fiction”?

Jeśli byliście kiedyś w dowolnej księgarni, bardzo mało prawdopodobne jest, by książki autorstwa Stephena Kinga czy innego, typowego autora horrorów stały tuż obok powieści Wellsa czy Strugackich. Ba, sami Strugaccy nie do końca pasują np. do Lema czy Zajdla, choć na pewno bardziej niż do Lovecrafta. W kwestii gier wideo podział wygląda mniej więcej podobnie i raczej nie trafimy na gatunek, łączący Wielkich Przedwiecznych z humorem rodem z South Parku (choć przyznaję, że byłoby to całkiem ciekawe; jeśli czyta nas jakiś początkujący scenarzysta Netflixa to śmiało, możesz podebrać pomysł). Jednak tak, jak wspomniany King ma w swoim dorobku powieści łączące fantastykę naukową i horror, tak sam horror i / lub sci-fi, czy to „growy”, czy książkowy, czy dowolny, można podzielić na mniejsze podgatunki, przenikające się w różnym stopniu. „Obcy” jest na równi horrorem i filmem science-fiction, prawda? W opowieściach Lovecrafta również często trudno jednoznacznie wskazać środek ciężkości, podobnie jak w przypadku świata Warhammera określić, czy mamy do czynienia z fantasy, czy z czymś „cięższym”, bardziej mrocznym. I tu z pomocą przychodzi określenie „dark fantasy”, bądź – w przypadku S.T.A.L.K.E.R.-a 2 – „dark science fiction”. Odrobina fantastyki naukowej, zainspirowanej tutaj „Piknikiem na Skraju Drogi”, okraszona gęstym sosem horroru. Albo właściwie techno-horroru. Dark science fiction techno-horror? Czemu nie 😉

Dalej – opis w wersji rosyjskiej wspomina także „grafikę nowej generacji, urzeczywistnioną dzięki potędze Unreal Engine 5:

Z kolei w angielskiej wersji mowa o „benchmark-setting graphics”. Swojego czasu za benchmark sprzętów uchodziło Metro 2033 – po równo z powodu jakości oprawy, jak i apetytu na zasoby komputera. Czy S.T.A.L.K.E.R. 2 wyznaczy pod tym kątem nowe standardy? Możliwe. W końcu GSC korzysta z najnowszej technologii i raczej nie popisuje się skromnością podczas opisywania swojej najnowszej gry.

Zostawmy dywagacje językowe i przejdźmy do… dywagacji językowych. Sporo tu nieścisłości, a może wskazówek dla spostrzegawczych. Nie wiem jak Wy, ale ja zdecydowanie bardziej wolę tę drugą opcję, dlatego prawie od razu zwróciłem uwagę na ten fragment:

A więc oprócz głodu i skażenia radioaktywnego, pojawi się pragnienie i jakiś bardziej skomplikowany system urazów. Chyba, że chodzi po prostu o krwawienie… Po rosyjsku i ukraińsku użyto bardziej precyzyjnego zwrotu, nazywając to „zranieniami”, do czego zdecydowanie bardziej pasuje angielskie „wounds”, nie „injuries”.

Na koniec to, czego mogliście się dowiedzieć wczoraj z naszego Facebooka – S.T.A.L.K.E.R. 2 nieco „przytył” i potrzebne miejsce na dysku zwiększyło się z deklarowanych 150 GB do 200 GB. Złośliwi twierdzą, że wszystkie błędy, jakie szykują dla nas programiści muszą swoje zajmować, ale prawda wydaje się być bardziej prozaiczna; zwiększona pojemność wiąże się prawdopodobnie z obiecywanym DLC. Część plików, z jakich korzystać będzie dodatkowa zawartość prawie na pewno ściągniemy wraz z podstawową wersją S.T.A.L.K.E.R.-a 2.

Wiadomość o zwiększających się wymaganiach w kwestii miejsca na dysku zelektryzowała fanów. Sporo o tym rozmawiano, aż GSC zdecydowało się wybrnąć w z tego w najlepszy sposób z możliwych – przywracając poprzednią wartość:

I to chyba tyle, jeśli chodzi o najciekawsze fragmenty ze zaktualizowanej strony S.T.A.L.K.E.R.-a 2 – przynajmniej na tę chwilę. Jeśli udało Wam się znaleźć coś, czego moje sokole oko nie wyłapało, koniecznie dajcie znać.

Podobało się? Udostępnij i pomóż w ekspansji Centrum Zony!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.